Fandom

HistorioPedia

Eduárdó György Rózsa-Flores

1261stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij
Chico 01.jpg

Eduárdó György Rózsa-Flores w filmie Chico

Eduardorozsamuszlim.jpg

Eduárdó Rózsa Flores jako ...muzułmański duchowny

Eduárdó György Rózsa-Flores (ur. 31 marca 1960 w Santa Cruz, Boliwia, zm. 16 kwietnia 2009 tamże) boliwijsko-sowiecko-węgiersko-chorwacki żołnierz, oficer, agent sowieckiej, węgierskiej, boliwijskiej i kubańskiej bezpieki, wielokrotny morderca, aktor, literat, poeta i dziennikarz, międzynarodowy bolszewicki terrorysta, członek-założyciel i wiceprezes węgierskiego muzułmańskiego kościoła Magyar Iszlám Közösség (1988), jeden z założycieli młodzieżowej organizacji socjalistycznej Ifjú Szocialisták Mozgalma (1989). W różnym stopniu znał blisko sześć języków. Zagranicą znany jako Eduárdó Rózsa Flores, na Węgrzech jako György Eduárdó Rózsa, figuruje także pod pseudonimem Kaktus. W dniu 16 kwietnia 2009 roku w Boliwii, w pokoju jednego z hoteli, miejscowi komandosi w sposób do dzisiaj dyskutowany w nocy we śnie zastrzelili jego.

Lata młodzieńczeEdytuj

Eduardo1.jpg

Eduárdó György Rózsa-Flores

Eduárdó György Rózsa-Flores urodził się w jednym z największych miast w Boliwii, w Santa Cruz de la Sierra. Jego ojcem był pewien węgierski żyd, György Rózsa, z zawodu artysta-plastyk, którego rodzice-rebelianci uciekli z Węgier do Boliwii po upadku bolszewickiego puczu Béli Kuna w 1919 r. Matka Indianka Nelly Flores Arias, zajmująca się nauczaniem dzieci w bliżej nieokreślonej wsi w Andach. W 1972 r rodzina Rózsów przeprowadziła się do Chile. Jeszcze w Chile jako podrostek jest członkiem gangu Ramona Para malującego na ścianach domów napisy popierające Salvadora Allende. Tu poznaje i nawiązuje dozgonną przyjaźń ze znanym międzynarodowym bolszewickim terrorystą Illich Ramirez Sanchezem obecnie odbywającego karę dożywotniego więzienia we Francji, w więzieniu Clairvaux 15 km od Bar-sur-Aube. Wiele nauczył się od niego, po pewnym czasie nawet znacznie przewyższając jego umiejętnościami skrytego mordu, Eduárdó György Rózsa-Flores został najlepszym snajperem świata. Z Chile po przejęciu władzy przez Pinocheta jesienią 1973 r, rodzina Rózsy uciekła do Szwecji, gdzie Eduárdó György Rózsa-Flores biegle nauczył się po szwedzku. Wykorzystując to, 28 lutego 1986 na fałszywych papierach nagle znalazł się w Sztokholmie i jednym strzałem z pistoletu zamordował premiera Olofa Palme, który dla Moskwy stał się już niewygodnym.

Agent węgierskiej bezpieki i sowieckiego KGBEdytuj

Clipboard60.jpg

Illich Ramirez Sanchez alias Carlos

Indonezia eduardo.jpg

Jedno z ostatnich zdjęć Eduárdó György Rózsa-Floresa z Indonezji. Dużo jeździł po świecie.

Eduardorozsaflores.jpg

Eduárdó György Rózsa-Flores

160674tot.jpg

Terrorysta czy bohater” - książka o Rózsy-Floresie

Rozsa.jpg

Eduárdó György Rózsa-Flores

Rfe1.jpg

Rózsa-Flore jako Chico

RózsaGyEduárdó26.jpg

Jeden z paszkwili - donosów Rózsy-Floresa przeciwko Rolandowi Antoniewiczowi - z tajnego archiwum bezpieki

W 1975 r rodzina Rózsy otrzymała od władz WRL azyl polityczny i osiedliła się w Budapeszcie w dzielnicy Zugló przy alejach Ajtósy Dürer Sor nr 5 — w budynku, której mieszkańcami byli wysoko postawieni oficerowie i generałowie sowieckiego KGB z okupującej Węgry Południowej Grupy Wojsk. Eduárdó György Rózsa-Flores w 1979 r w budapeszteńskiej dzielnicy Kőbánya ukończył Gimnazjum Św. Władysława (Szent László Gimnázium), gdzie biegle nauczył się po polsku i rosyjsku. Już w gimnazjum działy się z nim dziwne rzeczy, był członkiem Gwardii Robotniczej, legalnie posiadał własną broń. Raz wyjrzał przez okno w gimnazjum i powiedział, że stoi tam czarny samochód i czeka na niego ażeby wsiadł i wówczas da nogę do komunistycznej Albanii. Mówiłem jemu, żeby został i on wtedy nie poszedł. Potem pojechał i w albańskich górach znalazł trzy wioski Sefardyjczyków, gdzie z powodzeniem podyskutował z tubylcami po hiszpańsku — pisze niejaki Iván Bächer w bolszewickim Népszabadság. Potem po maturze Eduárdó György Rózsa-Flores na trzy lata zniknął z pola widzenia. Ukończył kilkumiesięczne studia na akademii KGB w Związku Sowieckim w Mińsku Białoruskim. O tym okresie przede wszystkim przypomina sobie wódkę oraz to, że wśród studentów było tam kilkunastu żołnierzy kubańskich i wietnamskich, którzy jak on, głęboko wierzyli w socjalizm i starali się osiągnąć jak najlepsze wyniki. Inni robili najróżniejsze interesy na czarnym rynku i świetnie kłamali. Według tamtejszych towarzyszy, był osobą niezwykle tajemniczą, posiadał dzikie poglądy, Che Guevara był jego ideałem. W tym okresie był już w stałym kontakcie z węgierską bezpieką. Dlatego właśnie podstawową służbę wojskową pełnił w straży pogranicznej na międzynarodowym lotnisku Budapeszt-Ferihegy, gdzie był referentem i tłumaczem hiszpańsko-języcznych terrorystów, w tym Carlosa — pisze w Népszabadság wspomniany już Iván Bächer.

Eduárdó György Rózsa-Flores w 1982 r bez egzaminu wstępnego został kadetem wydziału bezpieki Akademii Wojskowej im. Ludwika Koszuta (Kossuth Lajos Katonai Főiskola) w Budapeszcie, co w późniejszych życiorysach zapomniał podać . Stąd po dwóch latach nagle został studentem Uniwersytetu Budapeszteńskiego im. Lóránda Eötvös, gdzie był I.sekretarzem uczelnianej organizacji komsomolskiej: KISZ, posiadającej prawa organizacji wojewódzkiej. Stąd jego przyjaźń z głową KISZ-u, późniejszym prezesem WPS i premierem Ferenc Gyurcsány i z kilkoma jego czołowymi ministrami (kancelarii rządu Péter Kiss, obrony Imre Szekeres oraz tajnych służb György Szilvásy) — ówczesnymi wojewódzkimi głowami KISZ-u. W tym czasie został majorem bolszewickiego SS: Gwardii Robotniczej i adiutantem głównodowodzącego — gen.Sándor Borbély. Jego pierwszoplanowym zadaniem na uczelni było wyłowienie tych wszystkich studentów, którzy sympatyzują z Polską, a przede wszystkim Solidarnością. Nic więc dziwnego, że studia „ukończył” bez trudności, zdobywając dyplom magisterski filologa. Do 1988 roku został szefem uczelnianego komsomołu. W towarzystwie gen. Borbély często pojawiał się na różnych przyjęciach bratnich ambasad, gdzie szpiegował tych attaché wojskowych i innych dyplomatów (przede wszystkim polskich), którzy jego zdaniem moralnością odbiegali od zasad obowiązujących socjalistycznego oficera czy partyjniaka. Denerwowali go polscy oficerowie i dyplomaci, którzy do innych zamiast powszechnie przyjętego w demoludach zwrotu towarzyszu używali zwrot panie.

Jeden z jego byłych przyjaciół, w wywiadzie udzielonym lewacko-liberalnemu tygodnikowi Hetek, powiedział, że Eduárdó György Rózsa-Flores jeszcze w latach osiemdziesiątych otwarcie głosił skrajnie lewicowe poglądy. W sposób skrajny i ekstremalny, jego mieszkanie pełne było najróżniejszych plakatów z Leninem i Che Guevara oraz popiersi Stalina, Bieruta, Mátyás Rákosi, Georgi Dimitrow i innych. W domu trzymał istny arsenał złożony z najróżniejszych broni, co wskazywało na robocze kontakty z bezpieką. W jednym z wywiadów Roland Antoniewicz, który miał nieszczęście poznać esbeckiego bandytę, tak wypowiada się: z jednej strony był on nadzwyczaj tajemniczy, a nawet sympatyczny, ale podświadomie czułem, że kryje się za nieprzenikalną maską. Wyglądał na powszedniego mołodzieńca z wysoką inteligencją, ale wszystko co doświadczyłem w obcowaniu z nim było coraz bardziej odrażające! Z balkonu domu celnie strzelał do wróbli i kaczek latających nad pobliskim parkiem miejskim Városliget. Udawał ważniaka, z którym trzeba liczyć się! Później szantażował mnie w najróżniejszy sposób, zresztą charakterystyczny u esbeków! Niczym żmija wymykał się z moich rąk, nigdy nie wiedziałem, w końcu kto kogo przechytrzył. Był to wielomiesięczny twardy i ciężki pojedynek umysłów. Pyta się Pan, czy bałem się? — I tak i nie. W spotkaniu z Antychrystem każdy człowiek podświadomie boi się. Ale ja już dawno zapomniałem bać się, tyle naprzykrzyli mnie się esbecy i partyjniacy. W perfidny, podstępny, a nawet bestialski sposób. Bitwy czasami przegrywałem, ale wojny nigdy. Bo wierzyłem, że w walce dobra ze złem, zawsze dobry zwycięża. Eduárdó György Rózsa-Flores potrafił być żmiją namawiającą Ewę do pokuszenia Adama w interesie zerwania przez niego rajskiego jabłka z zakazanej jabłoni, ale ja zawsze w ostatniej chwili potrafiłem wymknąć z jego macek. W biograficznym filmie Chico, w którym Eduárdó György Rózsa-Flores zagrał rolę tytułową, pracował w kontrwywiadzie i był nie tylko łącznikiem z Carlosem — Illich Ramirez Sanchez, ale i jego tłumaczem i przyjacielem. (Carlos pochodził z sąsiadującą z Boliwią Wenezueli i w latach osiemdziesiątych w Budapeszcie miał swoją główną kwaterę.) Według informacji wspomnianego tygodnika Hetek, Eduárdó György Rózsa-Flores pracował nie tylko dla kontrwywiadu wojskowego, ale również dla departamentu III/III MSW — czyli bezpieki i pisał raporty. Wspomniany już Iván Bächer w szmatławcu Népszabadság pisze: Jedno jest pewne: Eduárdó György Rózsa-Flores w mieszkaniu trzymał najróżniejszą broń od wiatrówek, pistoletów i karabinów począwszy, ale pamiętam także cudowny muzealny karabin maszynowy Maxim na dwóch kółkach. O niczym nie można było wiedzieć, skąd i jak zdobył.

Po upadku komuny (1989) jego rodzice i brat powrócili do Boliwii, Eduárdo pozostał na Węgrzech. W roku 1990 odbył podróż do Izraela, gdzie nawiązał kontakt z MOSAD.

Kariera prowokatora bezpiekiEdytuj

Clipboard74.jpg

Wizytówka Eduárdó György Rózsa-Floresa - majora Gwardii Robotniczej.

Rozsa flores vona.jpg

Eduárdó György Rózsa-Flores (z lewej) i głowa partii Jobbik Gábor Vona (z prawej) przed usunięciem prowokatora z partii.

RózsaGyEduárdó44.jpg

Encyklopedia „Najwięksi terroryści świata”

RózsaGyEduárdó47.jpg

i rozdział o Eduardó Rózsa-Flores

Eduárdó György Rózsa-Flores zbyt często i podejrzliwie, niczym kameleon zmieniał kolor swojej skóry. Jako agent rodzimej i sowieckiej bezpieki, w ostatnich latach komuny i pierwszych latach powrotu demokracji, starał się wbudować się do wszystkich organizacji i partii prawicowych. Pojawił się wszędzie, nawet w endeckiej partii Jobbik, czy Europejskiej Partii Radykalnej, skąd panicznie usuwano jego po informacji ostrzegawczej otrzymanej od Rolanda Antoniewicza.

Eduárdó György Rózsa w okresie pierwszego Zjazdu WPS, na którym uchwalono wyjście z WSPR, razem z innym bolszewickim dziennikarzyną Iván Andrassew był sekretarzem prasowym. Iván Andrassew oraz Eduárdó György Rózsa w towarzystwie podobnych do siebie internazistów, bardzo często razem popijali sobie piwo w odseparowanej salce restauracji Dózsa, w stałej knajpie oficerów i generałów sowieckiego KGB, znajdującej się sto metrów od mieszkania Rózsy. A jego czołowy udział w wykonaniu całej fali prowokacji przeciwko Rolandowi Antoniewiczowi jest zbyt widoczny i jednoznaczny. Rózsa był wspólnym przyjacielem Ferenc Gyurcsánya i wspomnianego Ivána Andrassewa — esbeckiego dziennikarzyny, który do oporu publikował bujdy na resorach o udziale Rolanda w kreowaniu pseudonazistowskiej ulotki pod koniec lat osiemdziesiątych i pseudo założenia Towarzystwa im. Kádára. Wtedy, kiedy Roland był za bardzo zajęty organizowaniem obozów, spływów i rajdów w solidarnościowej Polsce dla rzeszy węgierskich studentów i uczniów szkół średnich. A pierwszoplanowym celem bezpieki była jednak zemsta na Rolandzie Antoniewiczu przez systematyczne, potokowe zniesławianie w całości kierowanych przez komunistów mediach za to, że pomimo wielokrotnych gróźb i ostrzeżeń, w końcu założył jednak zabraniane przez nich przez dziesięciolecia swoje propolskie organizacje i sprowokował klęskę Mihálya Kornidesza i jego szefa Györgya Aczéla, a przez to upadek węgierskiej komuny

Fachowcy i komentatorzy wojskowi już wówczas uważali Eduárdó György Rózsa za jednego z najzręczniejszych terrorystów świata. Niczego nie można było jemu dowieść, był cichociemnym. Jego niewykozmetykowany życiorys pojawił się nawet w encyklopediach przedstawiających najniebezpieczniejszych terrorystów świata, skąd po upadku komunizmu, ważniejsze fragmenty o nim opublikowano również na Węgrzech. Natychmiast zaczął procesować się z wydawnictwem, chociaż każda jedna linijka adnotacji przedstawiała prawdę. Ale to on wygrał ten proces, ponieważ dzięki bolszewickim zasadom kontraselekcji, węgierski korpus sędziowski jeszcze do dzisiaj we większości składa się z takich sędziów, którzy sędziami stali się jako zaufani komuniści, po wielokrotnych weryfikacjach, z łaski Komunistycznej Partii Węgier – Węgierskiej Partii Pracujących – Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej – poprzedników prawnych, ideologicznych, finansowych i moralnych Węgierskiej Partii Socjalistycznej. Węgrzy coraz niecierpliwiej zadają więc sobie pytanie: Kiedy nastąpi wyłowienie i wyrzucenie tych niebezpiecznych elementów przestępczych z wymiaru sprawiedliwości, bezwstydnie fałszujących fakty i wyroki?!

W wojnie bałkańskiejEdytuj

RózsaGyEduárdó50.jpg

Książka Rózsy-Floresa o udziale w wojnie bałkańskiej. Na okładce: autor

Eduárdó György Rózsa w latach osiemdziesiątych ubocznie pracował jako korespondent hiszpańskiego dziennika La Vanguardia oraz audycji hiszpańskojęzycznych radiostacji BBC World Service. W tym to ponoć charakterze, w czerwcu 1991 roku przybył do ówczesnej Jugosławii, gdzie jako pierwszy zagraniczny ochotnik wstąpił do Chorwackiej Gwardii Narodowej i wziął udział w wojnie bałkańskiej. Dowodził obroną węgierskiej miejscowości Szentlászló (po chorwacku Laslovo), gdzie zorganizował Pierwszy Korpus Międzynarodowy[1]. Jego oddziały dokonały niezliczoną ilość bestialskich mordów, które tak rozwścieczyły Serbów, że miasteczko zupełnie zrównali z ziemią. Później jako dowódca Sił Specjalnych, Eduárdó György Rózsa otrzymał obywatelstwo chorwackie i od Franjo Tudjmana stopień majora, a w 1993 r stopień pułkownika. W wojnie tej trzykrotnie został ranny. Prawda, że walczył po stronie chorwackiej, ale gdyby znalazł się po stronie Serbów — tam także byłby wyżywał swoje zboczeńcze popędy – piszą obserwatorzy. Czołową „bohaterską zasługą” jego oddziałów było zamordowanie dwóch zachodnich dziennikarzy: Szwajcara Christian Wurtemburga i Anglika fotografa Paul Jenksa. Organizacja Reporterzy bez Granic (Reporters sans frontières — Reporters Without Borders) na podstawie posiadanych dowodów, Eduárdó György Rózsa oskarżyła o morderstwa.

Dalszy ciąg działalności kontrwywiadowczejEdytuj

AjtsiDrersor.jpg

Dom Eduárdó György Rózsa-Flores w budapeszteńskiej dzielnicy Zugló przy alejach Ajtósy Dürer Sor 5 w okresie komuny - mieszkańcami kamienicy byli pułkownicy i generałowie sowieckiego KGB

RC3B3zsaGyC3B6rgyEduC3A1rdC3B3ValC3B3diArca.jpg

Niezbyt przychylne artykuły w prawicowej prasie węgierskiej o Eduárdó György Rózsa-Flores

RózsaGyEduárdó06.jpg

Kilku kolumnowy artykuł o wzorowym komuniście Rózsa György Eduárdó w jednym z ostatnich numerów miesięcznika „Gwardia Robotnicza

Po powrocie na Węgry, Eduárdó György Rózsa kupił sobie farmę na prowincji. Ale częściej był w Budapeszcie, pracując jako redaktor różnych lewicowych i lewackich czasopism, gdzie nawet wezwał na pojedynek jednego z redaktorów, który zakpił z niego. Publikował wiersze, wspomnienia z awantury jugosłowiańskiej, występował w filmach ugruntowujących jego imaż. Bo marzył o odrodzeniu świetnych dni prawdziwego komunizmu i wtedy on zostanie głową partii i państwa. A przede wszystkim po rozwiązaniu KISZ, założył nową lewicową organizację młodzieżową, której zadaniem było pielęgnowanie rewolucyjnych tradycji ruchu robotniczego, wywrotowych idei marksistowsko-leninowsko-stalinowskich wśród młodzieży. Z różnymi innymi lewicowymi i lewackimi dziennikarzynami, długo był jej motorem, aż poróżnił się z niektórymi bożyszczami WPS, przede wszystkim z dawnym kumplem z KISZ — Ferenc Gyurcsány, który w tajemniczy sposób dorobił się wielomiliardowego majątku, po raz czwarty ożenił się, tym razem z wnuczką prawej ręki Janosza Kadara jednego z katów uczestników węgierskiej Rewolucji 1956 r — Antal Apró, niejaką Klarą Dobrev, przeprowadzając się do pałacu rodziny Apró. Ferenc Gyurcsány wtedy powrócił do polityki, stając się najpierw ministrem sportu i spraw młodzieżowych, a potem nagle premierem i Prezesem WPS. Możliwe, że i to było jedynie maskowaniem prawdziwego oblicza terrorysty, który po powrocie z Izraelu nawet powołał nową religijną wspólnotę muzułmańską, konkurencyjną dla istniejącego już na Węgrzech kościoła muzułmańskiego. Formalnie był tam tylko wiceszefem, ale kierowanie tym kościołem twardo trzymał w rękach. Mówiono o tym, że to na zamówienie MOSADu, zajmował się denuncjowaniem arabskich terrorystów zagrażających Izraelowi, z których wielu schroniło się na Węgrzech. Inni twierdzili, że polował na przywódców kurdyjskich, którzy figurowali w tureckich i izraelskich listach gończych. Nie wiadomo, czy i w tym przypadku pies merdał ogonem, czy też ogon psem. Eduárdó György Rózsa bardzo dużo nauczył się nie tylko od KGB i węgierskiej bezpieki, ale także cichociemnego Carlosa - Illich Ramirez Sancheza, który przez długie lata wodził za nosy polujących na niego po całym świecie policyjnych inspektorów antyterroryzmu.

Eduárdó György Rózsa był przede wszystkim świetnym aktorem, bo nikt nie potrafił rozszyfrować jego prawdziwych poglądów i zamierzeń. Innymi słowami był kontrwywiadowcem najwyższej klasy, gdyż potrafił przymilić się do każdego, przechodząc na jego falę, aby potem wyciągnąć ze swojej ofiary wszelkie potrzebne dla niego informacje, namówić do czegokolwiek. Tak to w lecie 2006 r. nagle znalazł się w miejscowości Balatonöszöd i wziął udział w zebraniu egzekutywy WPS. Nie zostało tajemnicą, że to trzech byłych kompanów z KISZ — minister kancelarii rządu GyurcsányaPéter Kiss, obrony — Imre Szekeres, oraz tajnych służb — György Szilvásy załatwili dla niego zaproszenie, a potem pomagali w nagraniu przemowy Ferenca Gyurcsánya i przemycenia nagrania na zewnątrz w celu jego dyskwalifikacji[2]. Udało się, bo Eduárdó György Rózsa powieloną taśmę magnetofonową przekazał mediom[3] i w ślad za tym na Węgrzech wybuchła olbrzymia awantura polityczna, której wynikiem był coraz ostrzejszy terror policyjny, popełnianie przez Gyurcsánya błędu za błędem, co w końcu nie tylko zmusiło jego do podania się do dymisji i przejściowej ucieczki z życia politycznego, ale także sromotne przegranie wyborów w 2012 r. przez postkomunistów. I tu nie wiadomo było, czy to pies merdał ogonem, czy też ogon psem. Ponoć awanturę wywołał sam Gyurcsány w interesie ugruntowania swojej władzy przez dokazanie, że zrywa z dotychczasowymi bandyckimi metodami WSPR i chce demokratycznych przemian w partii, ale tym razem przeliczył się.

Tajemnicza podróż do Boliwii i śmierć terrorystyEdytuj

Edurozsaflores.jpg

Boliwijska gazeta o terroryście Rózsa-Flores

Po upadku rządu Gyurcsánya, Eduárdó György Rózsa na pewien czas zniknął z pola widzenia mediów. Aż tu nagle przychodzi wiadomość prasowa zza oceanu, że jako terrorystę zastrzelono wraz z kilkoma kompanami. Stacje telewizyjne pokazały nawet podziurkowane jak rzeszoto jego zwłoki. Tylko czy rzeczywiście były to zwłoki Eduárdó György Rózsa — absolutnie nie wiadomo. Wszystko to jedynie sprawa dobrych charakteryzatorów filmowo-teatralnych. Nie jest rzeczą wykluczoną, że Eduárdó György Rózsa zawarł tajny pakt z Prezesem boliwijskiej partii Movimientoal Socialismo i Prezydentem Evo Moralesem, aby przez tą akcję ugruntować jego popularność i władzę, a potem po operacji plastycznej zniknął w siną dal. Zwłoki Eduárdó György Rózsa nie wróciły na Węgry — spiesznie pochowano w Boliwii. A jego śmierć była tak samo nieprawdopodobna, jak i wszelkie motywacje tej akcji boliwijskich komandosów, puszczone w świat przez aparat propagandy Moralesa. Tym bardziej, że bajka o planowanym przez Eduárdó György Rózsa prawicowego puczu w prowincji Santa Cruz jest o tyle nieprawdopodobna, że tradycyjnie prowincja ta zawsze kierowana i kontrolowana była przez prawicę. No i w przypadku antyrządowych zamiarów, najlepszy uczeń Illicha Ramireza Sancheza nie nocowałby jawnie w hotelu w centrum miasta, a zabetonowałby się w jakiejś pobliskiej wiosce, skąd w stroju tubylczym, na grzbiecie lamy czy osła, niespostrzeżenie kiedykolwiek mógł pojawić się w Santa Cruz. Znał tutaj nie tylko każdy krzak i zaułek, ale obok tutejszej gwary hiszpańskiej, biegle władał językiem miejscowych Indian. No i tu mieszkał jego ojciec i brat z wieloma krewnymi. Ale jeszcze coś. W dniu 4 maja 2008 r w referendum 85% mieszkańców prowincji Santa Cruz głosowało za autonomią czy oderwaniem się od Boliwii. Podobne wyniki przyniosły plebiscyty w prowincjach Tarija, Pando i Beni, które są bardzo bogate w złoża gazu ziemnego i we większości zamieszkiwane są przez potomków europejskich kolonizatorów. Evo Morales referendum to ogłosił bezprawnym, a prasa światowa wróżyła wojnę domową. Tym bardziej więc nader podejrzane było pojawienie się w tym rejonie skrajnie lewicowego Eduárdó György Rózsa, który obok Che Guevary, otwarcie sympatyzował z Salvadorem Allende, Hugo Chavezem, Fidelem Castro, no i oczywiście z Evo Moralesem.

Literacka praca twórczaEdytuj

W 1994 r ukazała się na Węgrzech jego pierwsza książka Mocskos Háború (Brudna wojna), a w 1996 r druga Hallgatás Hadművelet (operacja milczenie). W 1999 r opublikował tomik wierszy Hűség (wierność) oraz kolejny tom jego wspomnień Meghaltunk és mégis élünk (Umarliśmy, a jednak żyjemy). W 2001 r. opublikowano drugi tom wierszy Állapot: két háború között (Stan między dwoma wojnami), a w 2003r Disznóságok gyűjteménye (Zbiór świństw). W 2004 r tom wierszy 69 Titok, szerelmes versek és egy magyarázat (69 tajemnic, wiersze miłosne i jedno tłumaczenie).

KsiążkiEdytuj

  • Mocskos Háború (1994)
  • Hallgatás Hadművelet (1996)
  • Meghaltunk és mégis élünk (1998)
  • Állapot: Két háború között (2001)
  • Disznóságok gyűjteménye (2003)
  • 69 Titok, szerelmes versek és egy magyarázat (2004)
  • 47 szúfi vers (2007)
  • A magyar szabadságharcos tudnivalóiról (2009; podręcznik terrorysty)
  • Nem várok rád többet (2011)

FilmografiaEdytuj

  • Bolse Vita (1996), aktor
  • Vizualizáció (1997), aktor
  • Kisváros (1997), aktor
  • Chico (2001), aktor

ŹródłaEdytuj


Przypisy

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki